GłównaPierwszaRomantycznaZagmatwanaPowszedniaNocnaOstatniaAbadonna.
Azazello / Abadonna | 19 czerwca 2006

Niezmiennie podziwiam geniusz tego, który wymyślił i stworzył "Mistrza i Małgorzatę". Wiem, że pisał zaszczuty, zrujnowany i absolutnie samotny i że trwało to aż dwanaście lat. Ale i tak wiele bym oddał za to, by też tak umieć pisać.

No i wiele bym również dał za to, by móc choć na chwilkę znaleźć się na balu wśród najokrutniejszych królów i książąt, najohydniejszych przestępców, samobójców, wisielców, więziennych dozorców, szulerów, katów, konfidentów, zdrajców, szaleńców, tajniaków, deprawatorów i trucicieli. A przedtem na własne oczy zobaczyć, jak wiele zamieszania narobiły w Moskwie przygotowania do tego balu.   |   dalej...


Azazello / Abadonna | 2 września 2006

Wrzesień jak dywan,
jakich nie bywa
często ostatnio -
płowo-zielony
dywan zdobiony
słońcem dostatnio.
Pejzaż gorący
rżysk i stygnących
gwiazd w zimnym niebie -
smutku, co zawisł
kluczem żurawi -
pejzaż bez ciebie.   |   dalej...


Azazello / Abadonna | 29 października 2008

Gdy go znalazłem między dwoma listkami świeżej sałaty, był zupełnie malutki. Miał może ze dwa centymetry długości. Dziwiłem się nawet, jak on w tej sałacie przeżył. A ponieważ zrobiło mi się go żal, znalazłem w kuchni torebkę foliową z zapięciem strunowym, do której go ostrożnie przeniosłem pęsetą. W takich torebkach przestępcy zwykle przechowują narkotyki. U mnie posłużyła jako bezpiecznie schronienie dla młodego tasiemca. Zrobiłem w niej szpilką kilka dziurek, aby mały się nie udusił. W końcu nie jestem potworem, też mam uczucia.

To niezwykłe, że rósł jak na drożdżach, choć wcale mu nie dawałem jeść. Głównie z tego powodu, że nie miałem pojęcia, co właściwie tasiemce jedzą. Następnego dnia miał już kilkanaście centymetrów długości i był znacznie grubszy niż wcześniej.   |   dalej...